Historia Fundacji

Pomysł na stworzenie fundacji zrodził się na kanwie prywatnych doświadczeń.

Historia z życia Fundatorki pokazała, iż konieczność kontaktu i opieki prawnej może spotkać każdego. Każdy też może w trudnej sytuacji z systemem prawnym, potrzebować opieki psychiatrycznej i psychicznej.

Zatrzymanie na 48 godzin – jest sytuacją wysoce traumatyczną i NIGDY NIKT nie powinien być sam w takich chwilach.

Niestety doświadczenie życiowe pokazało, iż większość z zatrzymanych pozostaje sama sobie – często nie wiedząc jakie mają prawa, co im przysługuje i gdzie mogą szukać pomocy.

Identyczna sytuacja spotyka rodziny zatrzymanych – nieistotne czy bliski jest winny, czy nie (to zresztą oceni dopiero sąd) – w żaden sposób nikt z rodziny nie powinien przechodzić gehenny nerwów, stresu i braku wiedzy co dzieje się z najbliższym oraz jakie prawa mu przysługują.

Fundacja to historie wielu z nas – tych, którzy przeszli już to piekło i teraz chcą zaopiekować się innymi – przekazać innym to, czego sami nie zaznali albo oddać tę dobroć wsparcia, którą mogli otrzymać.

Każdy z nas ma tu jakąś historię… czy oznacza to że jesteśmy źli czy winni?

Jakie to ma znaczenie, kiedy jedynym naszym celem jest wesprzeć innych na podstawie własnych doświadczeń.

Aby nikt nigdy nie czuł się osamotniony!

Przewiń do góry